Nieplanowany remont szkoły
Treść
Włodarze Moszczenicy, maleńkiej gminy w powiecie gorlickim stanęli przed koniecznością wymiany dachu na Zespole Szkół w Staszkówce. Dachówki, produkt renomowanej firmy, wytrzymały zaledwie dziesięć lat.
Gminę czeka więc przeprowadzenie poważnego remontu. Musi go jednak zrobić na własny koszt. Na dachówki skończyła się bowiem gwarancja dana przez producenta.
- Szkoła kryta była dachem w 1995 r. - powiedział "Dziennikowi" wójt gminy Jerzy Wałęga. - Nikt się nie spodziewał, że będziemy musieli tak szybko zmieniać jego pokrycie. Nie mamy jednak wyjścia. Dachówki się łuszczą i pękają. Można by jeszcze poczekać z remontem ostatecznie rok, czy dwa, ale nie chcę dopuścić do tego, by wymieniać też więźbę dachową. Wiadomo, że cieknąca woda wciśnie się we wszystkie szpary i załamania. Koszty wymiany całego dachu byłyby o wiele większe.
Termin rozpoczęcia prac jest uzależniony od otrzymania wsparcia finansowego z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. W ubiegłym miesiącu wójt zwrócił się do resortu z wnioskiem o przyznanie 30 tys. zł. To zaledwie część potrzebnej sumy. Wstępny kosztorys opiewa bowiem na 60 tys. zł.
- Połowę mamy zagwarantowane w naszym budżecie. Pieniądze musieliśmy wygospodarować, niestety, z rezerwy, bo inwestycja nie była planowana - dodaje gospodarz gminy. - Jeśli otrzymamy dofinansowanie, zabieramy się za remont. Chcemy, by we wrześniu dzieci rozpoczęły naukę w budynku z nowym dachem.
(MIGA)
Artykuł z Dziennika Polskiego z dn. 13-05-2004
Autor: DW