Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mają czas do końca maja

Treść

We wtorek minął termin składania wniosków o dopłaty bezpośrednie. W tym roku rolnicy po raz pierwszy mogli się starać także o dopłaty do roślin energetycznych. Nie wszyscy jednak zdążyli podpisać do połowy maja umowy na odbiór swoich plonów z zakładami skupującymi lub przetwarzającymi rośliny energetyczne - bez tego zaś nie można liczyć na dopłaty. Na szczęście po wydłużeniu terminu zawierania umów do końca maja część rolników może jeszcze dostać dopłaty energetyczne.

A jest o co się starać, bo do jednego hektara upraw dopłata wyniesie równowartość 45 euro (ponad 170 zł) rocznie. Umowy muszą mieć podpisane zarówno rolnicy, którzy uprawiają rzepak przeznaczony na estry olejowe lub inne rośliny stosowane do wytwarzania biopaliw ciekłych, jak i właściciele plantacji roślin przeznaczonych do spalania w kotłowniach, elektrociepłowniach i elektrowniach.
Rolnicy od kilku miesięcy wiedzieli o konieczności podpisywania umów, ale nie wszyscy z tym zdążyli. Problemy mieli zwłaszcza producenci roślin na biopaliwa ciekłe. Zmniejszenie ulg w akcyzie na ten rodzaj działalności spowodowało, że część przedsiębiorstw wstrzymała się z podpisywaniem umów z rolnikami. Firmy obawiały się, że jeśli rzeczywiście okaże się, iż opłacalność produkcji biopaliw będzie bardzo niska lub zagrozi stratami, to nie będą w stanie wykupić od rolników całej produkcji, a umowy trzeba podpisywać na minimum pięć lat. Z tych powodów niektórzy rolnicy złożyli wnioski o dopłaty bezpośrednie, ale bez podań o dopłaty energetyczne, gdyż nie zdołali podpisać umów. W tej sytuacji przynajmniej przez jeden rok musieliby obyć się bez dopłat.
Na szczęście termin zawierania kontraktów na sprzedaż roślin energetycznych został wydłużony do 31 maja. To zaś oznacza, iż plantatorzy mają jeszcze kilkanaście dni na podpisanie umowy z odbiorcą i będzie ona wówczas uznawana za ważną przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wówczas naliczy ona jeszcze w tym roku należne dopłaty z tytułu uprawy roślin energetycznych. Nie mniej ważne jest także i to, że rolnikowi nie grożą żadne sankcje finansowe za podpisanie umowy po 15 maja. Teoretycznie bowiem osoby, które składają wnioski o dopłaty po 15 maja, a przed 10 czerwca, za każdy dzień zwłoki mają potrącany 1 proc. należnych dopłat. Jednak nie będzie to dotyczyć w tym roku producentów roślin energetycznych.
Przypomnijmy, że rejestr podmiotów, które mogą kupować od rolników rośliny energetyczne liczy już ponad 400 pozycji. Prowadzi go Agencja Rynku Rolnego, która kontroluje umowy zawierane przez przedsiębiorstwa z rolnikami. Kopia takiej umowy musi trafić do ARiMR, aby mogła ona na tej podstawie również naliczyć dopłaty.
KL
"Nasz Dziennik" 2007-05-17

Autor: wa