Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Las zamiast pola

Treść

Rolnicy, którzy chcieliby zamiast produkcją rolną zająć się uprawą lasu, już teraz powinni zacząć gromadzić niezbędne dokumenty, aby skorzystać z dotacji na zalesianie. Wnioski będzie można składać tylko od 1 sierpnia do 30 września.

Nowy program zalesiania ruszy w przyszłym roku, głównie ze względu na to, że nadleśnictwa muszą mieć czas na opracowanie planów zalesiania. Bo zamiana pola na młodnik nie jest wcale taka prosta. Po pierwsze, pod zalesianie można przeznaczyć tylko gleby najgorszych klas (V i VI). Chodzi bowiem o to, abyśmy nie stracili z tego powodu nawet hektara najlepszych ziem. Po drugie, teren, na którym rolnik chce posadzić drzewa, musi być wpisany do lokalnych planów zagospodarowania przewidujących powstanie w tym miejscu upraw leśnych. Trzeba się też postarać o wypisy i mapki terenu z Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Co ważne, jeśli grunty, które chciałby zalesić rolnik, leżą w rezerwacie przyrody lub parku krajobrazowym, musi on uzyskać zgodę wojewódzkiego konserwatora przyrody. Niemal pewne jest, że nie będzie można zalesiać gruntów położonych na obszarach Natura 2000.
W ramach obecnego programu zalesieniowego (ruszył w 2004 r.) z unijnego wsparcia skorzystało ponad 8 tys. rolników, którzy zamienili na las prawie 25 tys. hektarów ziemi. Teraz może ich być znacznie więcej. Do tej grupy należy Henryk Sobiepanek, właściciel 14 ha gospodarstwa w okolicach Radomia.
- Wszystko to piaski, dochód z ziemi jest niewielki, zostały mi tylko dwie krowy. Dla nich zachowam trochę pastwisk i gruntów ornych, ale 6 ha chciałbym przeznaczyć pod las - tłumaczy Sobiepanek. - Jak policzyłem, można mieć z tego całkiem niezły dochód, na pewno większy niż do tej pory mam z uprawy roli - dodaje.
Stawki dopłat wydają się rzeczywiście wysokie. Rolnik najpierw otrzyma wsparcie na zalesianie, które wyniesie od 4,6 tys. zł do 8,9 tys. zł na hektar w zależności od rodzaju lasu. Za te pieniądze będzie musiał m.in. kupić sadzonki oraz inne materiały niezbędne do założenia lasu. Przez następne pięć lat rolnik będzie otrzymywał premie pielęgnacyjne, które wyniosą od 980 do 2070 zł na hektar. Te fundusze mają wystarczyć np. na rozrzedzanie upraw leśnych, walkę ze szkodnikami itd. Trzecią część wsparcia dla rolników będą stanowiły premie zalesieniowe wypłacane przez 15 lat w wysokości 1600 zł do każdego hektara. To nieco więcej niż do tej pory.
Teoretycznie więc np. Henryk Sobiepanek mógłby przez 20 lat otrzymać co najmniej 200 tys. zł (średnio więc 10 tys. zł rocznie), a w wariancie najdroższym nawet o 30 tys. więcej. Trzeba jednak pamiętać, że znaczna część tych kwot zostanie wydana na utrzymanie lasu. Jeśli bowiem rolnik nie będzie dbał o młody las, umowa o zalesianiu zostanie zerwana.
Krzysztof Losz
"Nasz Dziennik" 2007-06-12

Autor: wa

Tagi: las zalesienie