Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Budżet dla rolnictwa w 2007 roku

Treść

Ponad 10 mld zł wyda w przyszłym roku rząd na bezpośrednie wsparcie rolnictwa. Większość tej kwoty, bo około 8 mld zł, to pieniądze na dofinansowanie programów unijnych. W tych wydatkach nie uwzględniono jednak innych form dotowania rolnictwa. Chodzi np. o składki na ubezpieczenie społeczne rolników, do których w przyszłym roku budżet dopłaci 15 mld zł.

Po raz pierwszy do budżetu resortu rolnictwa włączone zostały pieniądze przeznaczone na dofinansowanie projektów unijnych. Największą pozycję w wydatkach zajmują pieniądze na dopłaty bezpośrednie do gruntów rolnych. Do rolników trafi ponad 8,5 mld zł, ale aż 3,6 mld zł pochodzić będzie z naszego budżetu. To, przypomnijmy, efekt traktatu, jaki podpisaliśmy przed przystąpieniem do Unii Europejskiej. Unia nie zgodziła się na wypłacanie polskim rolnikom pełnych dopłat. Przystała na to, abyśmy z własnego budżetu finansowali część dopłat. Gdyby dopłaty finansowała sama Bruksela, wówczas rolnicy dostawaliby o ponad połowę mniej pieniędzy niż teraz.
Kolejne 2 mld zł wydamy na inne unijne programy, jak choćby na rozwój obszarów wiejskich. To nasz krajowy wkład, wymagany przy finansowaniu np. inwestycji na wsi czy w gospodarstwach rolnych. Resort rolnictwa będzie ponadto ze swojego budżetu finansował inne programy rolne, które funkcjonują już od wielu lat.
Jednak najpoważniejszą pozycję w wydatkach budżetu państwa na sektor rolny zajmują dotacje wypłacane Kasie Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych. Bez tych pieniędzy KRUS nie mogłaby wypłacać rent i emerytur rolniczych. Dotacja, która w przyszłym roku wyniesie 15 mld zł, pokryje w około 90 proc. wydatki na te świadczenia. KRUS nie ma bowiem kłopotów z finansowaniem np. wypłaty odszkodowań za wypadki zaistniałe w gospodarstwach rolnych, to samo dotyczy choćby zasiłków macierzyńskich. Te wydatki pokrywane są z bieżących składek. Z emeryturami i rentami jest gorzej, gdyż składki rolnicze są niewystarczające.
W rolniczej kasie ubezpieczonych jest ponad 1,5 mln osób, które płacą ponad 250 zł składki na kwartał. Zdaniem części ekonomistów, najłatwiej byłoby zwiększyć dochody KRUS przez podniesienie składki. Ale z jednym zastrzeżeniem, że nie dotyczyłaby ona wszystkich rolników, a jedynie tych zamożniejszych. Obecną składkę płaciliby ci najbiedniejsi, dla innych byłoby kilka wyższych stawek, w zależności od poziomu dochodów osiąganych w rolnictwie. Niektóre projekty mówią nawet o tym, że najbogatsi rolnicy płaciliby co miesiąc tyle, ile wynoszą składki na ZUS dla osób prowadzących działalność gospodarczą (razem ze składką na Narodowy Fundusz Zdrowia jest to prawie 800 zł miesięcznie).

Wyższa składka, wyższa emerytura
Związki zawodowe i organizacje rolnicze były początkowo przeciwne tym pomysłom, teraz jednak zmieniły zdanie. Zgadzają się na podwyżki składek, jeżeli zostaną one rozłożone w czasie, a rolnicy odniosą dzięki temu korzyści finansowe.
- Wyższa składka powinna także oznaczać w przyszłości większą emeryturę dla rolnika - mówi Andrzej Lepper, minister rolnictwa.
Lepper precyzuje także zasady wyliczania tych wyższych składek. Miałyby one zależeć od dochodów rolnika, wielkości jego gospodarstwa i wysokości dopłat bezpośrednich, jakie otrzymuje. Gotowy projekt ustawy ma być gotowy najpóźniej na początku 2007 r., tak aby nowe przepisy miały wejść w życie od 2008 roku. Wcześniej, oprócz dyskusji w parlamencie, mają się odbyć konsultacje społeczne.
- Na pewno będą one bardzo gorące - przypuszcza Arkadiusz Czubak, doradca rolny. - Wiadomo, że Ministerstwo Finansów, które cały czas pracuje nad reformą finansów publicznych, dąży do ograniczenia budżetowych dotacji na różne cele. Dlatego od dawna lansowana jest koncepcja, aby bogatsi rolnicy po prostu sami finansowali swoje przyszłe emerytury, płacąc większą składkę. To jednak wyklucza duże podwyżki świadczeń, gdyż wtedy budżet państwa nie odniósłby na reformie żadnej korzyści finansowej.
Arkadiusz Czubak dodaje, że zapewne dojdzie do kompromisu. Jego zdaniem, pełna reforma na pewno nie ruszy od 2008 roku. - Niewiele gospodarstw prowadzi pełną rachunkowość, a bez tego nie da się obliczyć rzeczywistych dochodów rolników. A ma to być przecież jeden z głównych czynników obliczania składki na KRUS - tłumaczy Czubak. W podobnym tonie wypowiadał się na jednym z ostatnich spotkań wicepremier Lepper. Jego zdaniem, rolników nie jest stać jeszcze na płacenie wyższych składek. Reforma KRUS musi być więc stopniowa.
Krzysztof Losz

"Nasz Dziennik" 2006-11-06

Autor: wa

Tagi: bużet rolnictwa